{"id":1067,"date":"2026-07-02T09:41:50","date_gmt":"2026-07-02T07:41:50","guid":{"rendered":"https:\/\/skirolawki.pl\/?page_id=1067"},"modified":"2026-07-02T15:51:20","modified_gmt":"2026-07-02T13:51:20","slug":"legenda-o-lipowych-lakach","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/legenda-o-lipowych-lakach\/","title":{"rendered":"Legenda o Lipowych \u0141\u0105kach"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jak wiadomo Diabe\u0142 przegra\u0142 z Anio\u0142em bitw\u0119 o ludzkie dusze na Pi\u0142ackich Wzg\u00f3rzach. Ale licho nie \u015bpi. Postanowi\u0142 zatem szuka\u0107 innego miejsca gdzie m\u00f3g\u0142by szkodzi\u0107, bru\u017adzi\u0107 i ludzi nak\u0142ania\u0107 do z\u0142ego. Ruszy\u0142 w stron\u0119 G\u0119ba\u0142ki, ale, \u017ce tam Z\u0142o rz\u0105dzi\u0142o od dawna, wystraszy\u0142 si\u0119 pot\u0119\u017cnej konkurencji i uciek\u0142 z podkulonym ogonem. Skr\u0119ci\u0142 w lewo, w poln\u0105 drog\u0119, a ta zaprowadzi\u0142a go na rozstaje, gdzie sta\u0142a ku\u017ania, a za ni\u0105 rozci\u0105ga\u0142a si\u0119 ma\u0142a, zielona dolinka. Po\u015brodku po\u0142yskiwa\u0142o niewielkie jezioro, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego sta\u0142o kilka dom\u00f3w. Przed jednym z nich rybak naprawia\u0142 sie\u0107. Na \u0142\u0105kach dostojnie pas\u0142y si\u0119 krowy, panowa\u0142 spok\u00f3j i cisza przerywana tylko klekotaniem bociana albo krzykiem \u017curawi. Nie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o nawet dzwon\u00f3w ko\u015bcielnych, kt\u00f3re w\u0142a\u015bnie powinny si\u0119 odezwa\u0107 \u201ena Anio\u0142 Pa\u0144ski\u201d. Do ka\u017cdej parafii bowiem &#8211; &nbsp;i tej w Kutach, i w Budrach, i w Baniach Mazurskich by\u0142o jednakowo daleko. \u201eIdealne miejsce dla diab\u0142a\u201d pomy\u015bla\u0142 Z\u0142y, poczeka\u0142 do nocy i wbi\u0142 na skrzy\u017cowaniu wysoki, kanciasty jak jego racice, kamie\u0144 graniczny, na znak \u017ce zamierza obj\u0105\u0107 tu panowanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;Ujrza\u0142 go Kowal, kt\u00f3ry p\u00f3\u017ano w nocy ko\u0144czy\u0142 jeszcze pi\u0119kn\u0105 bram\u0119 do dworu i wyszed\u0142 na chwil\u0119 odpocz\u0105\u0107 na \u0142aweczce pod lip\u0105 . Zmartwi\u0142o go to bardzo. Wszak po to jego ku\u017ani\u0119 ustawiono na wje\u017adzie do wioski aby Z\u0142o z G\u0119ba\u0142ki si\u0119 tu nie dosta\u0142o, a tu masz ci los, nowy problem \u2013 Diabe\u0142 si\u0119 zagnie\u017adzi\u0142 i jak wida\u0107 zamierza si\u0119 na d\u0142u\u017cej rozgo\u015bci\u0107\u2026&nbsp; Kowal by\u0142 dobrym cz\u0142owiekiem, pomocnym i \u017cyczliwym. Lubi\u0142 go nawet kapry\u015bny K\u0142obuk, kt\u00f3ry sam maj\u0105c nieciekawe pochodzenie, podejrzliwie podchodzi\u0142 do ludzi. Sprzyja\u0142 tym co o niego dbali, sprowadza\u0142 szcz\u0119\u015bcie i spok\u00f3j, za to jak go kto\u015b rozz\u0142o\u015bci\u0142 potrafi\u0142 i ogie\u0144 zapr\u00f3szy\u0107, wylatuj\u0105c kominem i maj\u0105tku pozbawi\u0107 sprawiaj\u0105c \u017ce znika\u0142y z\u0142ote monety oraz pochowane w skrzyniach dobra. Ale kowal zawsze K\u0142obukowi kromk\u0119 chleba na p\u0142ocie zostawia\u0142, albo misk\u0119 mleka na progu i z ku\u017ani nie wygania\u0142 kiedy si\u0119 ptaszysko przychodzi\u0142o ogrza\u0107 w ch\u0142odniejszej porze. \u017bal si\u0119 K\u0142obukowi zrobi\u0142o zmartwionego Kowala, podszepn\u0105\u0142 mu wi\u0119c, \u017ce zmniejszy moc diabelskiego kanciaka, kiedy po drugiej stronie u\u0142o\u017cy kamie\u0144 ob\u0142y, o \u0142agodnych kszta\u0142tach symbolizuj\u0105cy dobro w sercach mieszka\u0144c\u00f3w. Kowal pos\u0142ucha\u0142 K\u0142obuka, a kiedy zaduch wprowadzony przez diabelskie moce nieco zel\u017ca\u0142, nagrodzi\u0142 go kasz\u0105 z okras\u0105 ze skwarek, co K\u0142obukowi rzecz jasna, bardzo przypad\u0142o do gustu. Pomy\u015bla\u0142 sobie wtedy przez ma\u0142\u0105 chwilk\u0119, \u017ce takiemu kowalowi to by si\u0119 mo\u017ce nawet da\u0142 oswoi\u0107. Postanowi\u0142 te\u017c mie\u0107 uwa\u017cne baczenie na diabelskie poczynania i w ten spos\u00f3b si\u0119 Kowalowi odwdzi\u0119czy\u0107. K\u0142obucza natura pozwala\u0142a mu bez trudu pod\u0105\u017ca\u0107 czarcimi \u015bcie\u017ckami obserwowa\u0142 wi\u0119c wszystkie jego ruchy i uprzedza\u0142 Kowala.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pewnej nocy zauwa\u017cy\u0142 \u017ce ostre z\u0119by kamienne Diabe\u0142 powbija\u0142 te\u017c od strony wzg\u00f3rza cmentarnego, bo nie bardzo mu si\u0119 podoba\u0142y ustawione tam krzy\u017ce, ani te z dwiema poprzecznymi belkami, ani te z jedn\u0105. Zw\u0142aszcza irytowa\u0142 go ten, na kt\u00f3rym napisano \u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 zwyci\u0119\u017cy wszystko, nawet \u015bmier\u0107! K\u0142obuk pokaza\u0142 kamienie kowalowi, a ten zafrasowa\u0142 si\u0119 bardzo, bo jak po drodze na cmentarz b\u0119dzie straszy\u0107, to ludzie ze strachu przestan\u0105 tam chodzi\u0107, zapomn\u0105, a jak wiadomo, brak wi\u0119zi z przodkami nikomu nie s\u0142u\u017cy, zapowiada\u0142o to wi\u0119c z\u0142e czasy dla wioski\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;Z pomoc\u0105 przysz\u0142a im Zielarka. Zbiera\u0142a na tutejszych \u0142\u0105kach&nbsp; ro\u015bliny, z kt\u00f3rych sporz\u0105dza\u0142a p\u00f3\u017aniej mikstury na wszelkie dolegliwo\u015bci &#8211; od przezi\u0119bienia po brak ch\u0119ci do \u017cycia, od wysypki po samotno\u015b\u0107. Mimo m\u0142odego wieku by\u0142a ceniona i szanowana, pochodzi\u0142a bowiem z rodziny zielarek i znachor\u00f3w i od dziecka uczy\u0142a si\u0119 jak w naturze znale\u017a\u0107 wszystko co cz\u0142owiekowi do zdrowia i szcz\u0119\u015bcia potrzebne. Zna\u0142a zio\u0142a \u0142agodz\u0105ce b\u00f3l i zranione serce. Wiedzia\u0142a co pomo\u017ce na chore gard\u0142o i czym uspokoi\u0107 l\u0119k. W\u0142a\u015bnie wybra\u0142a si\u0119 na poszukiwania korzenia prawo\u015blazu kiedy ujrza\u0142a snuj\u0105cego si\u0119 w t\u0119 i z powrotem Kowala, a za nim drepcz\u0105cego sm\u0119tnie K\u0142obuka. Zdziwi\u0142o j\u0105 to i zaniepokoi\u0142o, bo Kowal znany by\u0142 ze swojej pracowito\u015bci i pogody ducha, zapyta\u0142a wi\u0119c co go trapi i czy nie mog\u0142aby mu jakiego\u015b lekarstwa znale\u017a\u0107. Kowal wiedzia\u0142 \u017ce Zielarka jest m\u0105dr\u0105 kobiet\u0105, nie raz korzysta\u0142 z jej pomocy, zwierzy\u0142 si\u0119 wi\u0119c ze swojego zmartwienia. Zielarka wys\u0142ucha\u0142a, pomy\u015bla\u0142a, wreszcie poradzi\u0142a mu zasadzi\u0107 lipowe drzewa wzd\u0142u\u017c ca\u0142ej wiod\u0105cej przez wie\u015b drogi. Lipa to dobre i d\u0142ugowieczne drzewo, chroni przed z\u0142ymi duchami, symbolizuje mi\u0142o\u015b\u0107, pok\u00f3j i \u017cycie rodzinne. Jej kwiat pomaga na liczne choroby i pi\u0119knie pachnie, a do tego przyci\u0105ga pszczo\u0142y kt\u00f3re kolejny dobry po\u017cytek z niego czyni\u0105 mi\u00f3d tworz\u0105c ku pokrzepieniu cia\u0142a i ducha. Jest te\u017c drzewem przodk\u00f3w, a obsadzona lipami aleja mia\u0142a by wskazywa\u0107 drog\u0119 wprost na po\u0142o\u017cony za wsi\u0105 cmentarz, tak aby zawsze mo\u017cna by\u0142o odczyta\u0107 nazwiska tych, kt\u00f3rzy tu mieszkali.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; \u0141atwo powiedzie\u0107, ale jak samemu zrobi\u0107? To\u017c to moc roboty, a w dodatku sk\u0105d wzi\u0105\u0107 tyle sadzonek na raz? Gdzie ich szuka\u0107? Zanim urosn\u0105 z nasionka Diabe\u0142 zd\u0105\u017cy jeszcze wi\u0119kszych szk\u00f3d we wsi narobi\u0107. Udali si\u0119 wi\u0119c po rad\u0119 do mieszkaj\u0105cej w polu Staro\u015bciny, kt\u00f3ra z wyboru ludzi ich spo\u0142eczno\u015bci\u0105 zarz\u0105dza\u0142a i w r\u00f3\u017cnych sprawach ze wsi\u0105 gminn\u0105 po\u015bredniczy\u0142a. Siedz\u0105 u Staro\u015bciny przed cha\u0142up\u0105, dumaj\u0105, pomys\u0142u szukaj\u0105, spogl\u0105daj\u0105c z trosk\u0105 na swoj\u0105 ukochan\u0105 wiosk\u0119. Wreszcie gospodyni wysz\u0142a na ganek, a potem zaprowadzi\u0142a ich do ogr\u00f3dka za cha\u0142up\u0105, z kt\u00f3rego rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 widok hen a\u017c na dworskie wzg\u00f3rze i rozleg\u0142y park. Tam p\u00f3jdziemy, oznajmi\u0142a Staro\u015bcina. By\u0142am kiedy\u015b we dworze i pi\u0119kne lipy widzia\u0142am w dworskim parku. Stare i zupe\u0142nie m\u0142ode drzewka. Wida\u0107 ogrodnik sadzonki robi\u0142. Mo\u017ce ma w zapasie? Poszli ca\u0142\u0105 gromad\u0105: Kowal, K\u0142obuk, Zielarka, Staro\u015bcina, a po drodze jeszcze i dwie s\u0105siadki do nich do\u0142\u0105czy\u0142y: jedna, kt\u00f3ra krowy w\u0142a\u015bnie na pastwisko&nbsp; zaprowadzi\u0142a i druga co prosto z lasu z jagodami sz\u0142a. Stary Ogrodnik podzieli\u0142 si\u0119 z nimi sadzonkami, bo i sam z wioski pochodzi\u0142.&nbsp; Ojciec niegdy\u015b gospod\u0119 na skraju przy wje\u017adzie od gminnej wsi prowadzi\u0142, teraz tam siostra z rodzin\u0105&nbsp; mieszka\u0142a i stara matka. Los mieszka\u0144c\u00f3w nie by\u0142 mu wi\u0119c oboj\u0119tny. Nie do\u015b\u0107 \u017ce da\u0142 sadzonki to jeszcze pokaza\u0142 jak sobie dalej odk\u0142ady robi\u0107 i drzewka rozmna\u017ca\u0107. &nbsp;Nast\u0119pnego dnia po powrocie wzi\u0119li si\u0119 do pracy. Staro\u015bcina, tak jak i Kowal by\u0142a powszechnie szanowana i zawsze uczynna dla wszystkich, dlatego kiedy ludzie z okolicy zobaczyli ich prac\u0119 przy kopaniu i sadzeniu drzewek postanowili pom\u00f3c. Wszyscy mieszka\u0144cy spotykali si\u0119 co wiecz\u00f3r i sadzili drzewa. &nbsp;A przy tym rozmawiali, \u017cartowali, czasem co\u015b wsp\u00f3lnie zjedli i wypili. Wie\u015b zacz\u0119to wkr\u00f3tce nazywa\u0107 Lipowe \u0141\u0105ki. Poniewa\u017c to by\u0142o co\u015b, co ka\u017cdy przeje\u017cd\u017caj\u0105cy dostrzega\u0142 od razu \u2013 pi\u0119kne \u0142\u0105ki i szpaler drzewek lipowych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Diabe\u0142 by\u0142 bardzo zdenerwowany, sw\u0119dzia\u0142o go ca\u0142e futro od tej wsz\u0119dobylskiej sympatii i wzajemnej pomocy. Im wi\u0119cej lip przybywa\u0142o, tym gorzej by\u0142o mu mieszka\u0107 w tej okolicy. Co\u015b musz\u0119 zrobi\u0107 pomy\u015bla\u0142, bo mi zaraz umkn\u0105 i mieszka\u0144cy i wraz z nimi ich duszyczki. My\u015bla\u0142, my\u015bla\u0142, a\u017c wymy\u015bli\u0142 , \u017ce ca\u0142\u0105 wiosk\u0119 sk\u0142\u00f3ci, a potem przejmie w posiadanie. A \u017ceby to osi\u0105gn\u0105\u0107 postanowi\u0142 rozpuszcza\u0107 plotki i k\u0142amstwa strasz\u0105c mieszka\u0144c\u00f3w coraz to nowymi okropie\u0144stwami, bo jak si\u0119 ludzie boj\u0105, kombinowa\u0142, to my\u015bl\u0105 o tym tylko jak siebie uchroni\u0107 i jak sobie tylko bezpiecze\u0144stwo i dostatek zapewni\u0107. Zaplanowa\u0142 wi\u0119c, \u017ceby mieszka\u0144com szepta\u0107 a to, \u017ce zaraza przyjdzie jak kiedy\u015b do Kut, a to \u017ce wszyscy b\u0119d\u0105 musieli i\u015b\u0107 precz, a ich domy zajm\u0105 przyjezdni z r\u00f3\u017cnych stron, kt\u00f3rzy zna\u0107 si\u0119 nie b\u0119d\u0105 nawzajem i przez to b\u0119d\u0105 wobec siebie podejrzliwi, a to \u017ce wioska opustoszeje i zniknie z mapy tak, \u017ce nawet o ich grobach wszyscy zapomn\u0105. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Powiedzia\u0142 K\u0142obuk o tych diabelskich planach Kowalowi.&nbsp; Niestety \u017caden z nich nie wiedzia\u0142 jak je skutecznie pokrzy\u017cowa\u0107. Poradzili si\u0119 wi\u0119c znowu Staro\u015bciny, a ta zwo\u0142a\u0142a w starej szkole zebranie. Przyszli na nie wszyscy mieszka\u0144cy: Kowal i zielarka, tkaczka i koronczarka, rybak jedyny w wiosce i cie\u015bla, garncarz, ogrodnik i wielu, wielu innych, nawet dziadek co koszyki robi\u0142 i babka, co najpi\u0119kniejsze obrazki z papieru wystrzyga\u0142a, ale daleko w polu mieszka\u0142a, wi\u0119c ju\u017c dawno nikt jej nie widzia\u0142. K\u0142obuk przycupn\u0105\u0142 w k\u0105cie ko\u0142o drzwi i s\u0142ucha jaka radz\u0105, co by tu zrobi\u0107 \u017ceby si\u0119 diab\u0142a raz na zawsze pozby\u0107. Nagle czuje, \u017ce go jako\u015b dziwnie pi\u00f3ra \u015bwierzbi\u0105. Patrzy, a tu\u017c obok siedzi anio\u0142. Ni mniej ni wi\u0119cej tylko ten z Pi\u0142ackich Wzg\u00f3rz, kt\u00f3ry raz ju\u017c z diab\u0142em zwyci\u0119\u017cy\u0142. Bo kiedy ludzie radz\u0105 w imi\u0119 wsp\u00f3lnego dobra, to ca\u0142y wszech\u015bwiat im sprzyja i pomoc przysy\u0142a. Anio\u0142 poszepta\u0142, poszepta\u0142 k\u0142obukowi na ucho i poleci\u0142 \u017ceby przekaza\u0142 to kowalowi. A kiedy ten zdziwiony spyta\u0142 czemu sam mu pomys\u0142u nie podpowie zdradzi\u0142 mu anio\u0142 w czym rzecz: k\u0142obuk jako istota pot\u0119piona, zmar\u0142a nieochrzczona b\u0142\u0105ka si\u0119 pomi\u0119dzy \u015bwiatem duchowym i ludzkim. Nie obchodz\u0105 go czyje\u015b losy bo nie jest ani dobry ani z\u0142y. Ale \u017ce zacz\u0105\u0142 ludziom pomaga\u0107 i dobro tym samym czyni\u0107 przeto przyj\u0119to go do grona dobrych duch\u00f3w, mo\u017ce teraz przesta\u0107 si\u0119 tu\u0142a\u0107 i osi\u0105\u015b\u0107 gdzie zechce. A \u017ceby ludzie si\u0119 do niego przekonali, to w\u0142a\u015bnie on ma im pom\u00f3c upora\u0107 si\u0119 z diab\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; K\u0142obuk poczu\u0142 \u017ce budz\u0105 si\u0119 w nim jakie\u015b kolejne ludzkie uczucia \u2013 wzruszenie i wdzi\u0119czno\u015b\u0107.&nbsp; Podrepta\u0142 na swych kurzych \u0142apkach do kowala i m\u00f3wi mu co anio\u0142 podpowiedzia\u0142: Z\u0142o nie lubi, kiedy ludzie si\u0119 wesela, razem \u015bpiewaj\u0105 i wsp\u00f3lnie bawi\u0105. Trzeba zebra\u0107 si\u0119 po \u015brodku wsi i urz\u0105dzi\u0107 tak\u0105 zabaw\u0119, \u017ceby wszyscy o niej us\u0142yszeli, nawet&nbsp; pan na Grodzisku, kt\u00f3ry tymi ziemiami w\u0142ada, na g\u00f3rze mieszka i o wszystkim chce wiedzie\u0107. Powt\u00f3rzy\u0142 wszystko kowal zebranym mieszka\u0144com. Pomy\u015bleli, pogadali i uradzili, \u017ce jak tylko zakwitn\u0105 lipy i zrobi si\u0119 cieplej urz\u0105dz\u0105 po \u015brodku wsi na \u0142\u0105ce wielk\u0105 zabaw\u0119. Kobiety nagotuj\u0105 pierog\u00f3w, m\u0119\u017cczy\u017ani nawarz\u0105 piwa, kto umie, ten zagra do ta\u0144ca, a wszyscy kt\u00f3rzy co\u015b ciekawego potrafi\u0105 robi\u0107 podziel\u0105 si\u0119 tym z innymi, tak \u017ceby ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 popr\u00f3bowa\u0107 a to koszyk uple\u015b\u0107, a to garnek ulepi\u0107, a to krajk\u0119 sobie utka\u0107 albo obrazek \u0142adny wystrzyc czy na desce namalowa\u0107. Dwie tylko rzeczy trzeba by\u0142o rozwi\u0105za\u0107: jak zrobi\u0107 \u017ceby pan na Grodzisku o zabawie si\u0119 dowiedzia\u0142 i jak ukry\u0107 przygotowania przed Diab\u0142em, kt\u00f3ry przecie\u017c w przydro\u017cnej wierzbie mieszka\u0142 i wszystko obserwowa\u0142\u2026 Podnios\u0142a si\u0119 wtedy zielarka i m\u00f3wi, \u017ce cz\u0119sto w W\u0119goborku na Jarmarku zio\u0142a sprzedaje i lalki motanki z zielem wszelkim zawini\u0119tym, co ludziom spok\u00f3j i zdrowie przynosz\u0105. I jest tam taki cz\u0142owiek co zabawki dzieciom pokazuje, b\u0105ki kr\u0119ci r\u00f3\u017cnorakie i taki w tym sprytny, \u017ce nawet pan na Grodzisku go czasem zaprasza, \u017ceby towarzystwo zabawi\u0142. Trzeba go zaprosi\u0107 i przykaza\u0107 \u017ceby potem wszystko powt\u00f3rzy\u0142. Kowal podpowiedzia\u0142, \u017ce mo\u017cna ognisko wielkie rozpali\u0107, jak na Kupa\u0142y, \u017ceby a\u017c w Grodzisku by\u0142o wida\u0107. A przecie\u017c przy ognisku to zawsze weso\u0142o i posiedzie\u0107 i po\u015bpiewa\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko co z tym diab\u0142em? Jak zrobi\u0107, \u017ceby si\u0119 nie dowiedzia\u0142? Wtedy si\u0119 piwowar odezwa\u0142, taki co to po \u015bwiecie je\u017adzi\u0142 i w r\u00f3\u017cnych krajach si\u0119 uczy\u0142. I obieca\u0142 takiego piwa nawarzy\u0107 \u017ce diabe\u0142 przez dwa tygodnie spa\u0107 po nim b\u0119dzie. Strach je tylko diab\u0142u podsun\u0105\u0107, ale na to&nbsp; zaradzi\u0142 inny, co to kiedy\u015b w wojsku s\u0142u\u017cy\u0142, z armat strzela\u0142 i diabelski zapach siarki mu nie by\u0142 straszny. Um\u00f3wili si\u0119, \u017ce diab\u0142a zagadaj\u0105, piwem napoj\u0105 i b\u0119dzie mo\u017cna spokojnie czyni\u0107 przygotowania do wielkiego \u015bwi\u0119ta lipowych \u0142\u0105k.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wszystko uda\u0142o si\u0119 znakomicie. Diabe\u0142 spa\u0142 napojony mocno chmielonym piwem, mieszka\u0144cy Lipowych \u0141\u0105k przygotowali wielk\u0105 zabaw\u0119 na kt\u00f3rej wszyscy jedli, pili, bawili si\u0119 i \u015bpiewali, ka\u017cdy pokazywa\u0142 co umie zrobi\u0107, a inni mogli si\u0119 od niego nauczy\u0107 ciekawych rzeczy. Mo\u017cna by\u0142o usi\u0105\u015b\u0107 przy kole garncarskim i m\u0142ot kowalski spr\u00f3bowa\u0107 podnie\u015b\u0107, a Rybak rozci\u0105gn\u0105\u0142 sieci i pokaza\u0142 jak przez nie pi\u0142k\u0119 z nadmuchanego p\u0119cherza przerzuca\u0107 i odbija\u0107. \u015amiechu przy tym by\u0142o co niemiara, bo nie wolno \u017ceby pi\u0142ka na ziemi\u0119 upad\u0142a, zdarza\u0142o si\u0119 wi\u0119c, \u017ce ten czy \u00f3w pr\u00f3buj\u0105c j\u0105 podbi\u0107, ku uciesze gawiedzi &nbsp;l\u0105dowa\u0142 brzuchem na trawie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A\u017c si\u0119 Diabe\u0142 obudzi\u0142 od tych ha\u0142as\u00f3w. Przycz\u0142apa\u0142 na \u0142\u0105k\u0119, ale tam od razu wzi\u0105\u0142 go w obroty magik od kr\u0119cenia b\u0105k\u00f3w i tak nim zakr\u0119ci\u0142, \u017ce do p\u00f3\u0142nocy nie m\u00f3g\u0142 prosto na swoich diabelskich kopytach usta\u0107. Obudzi\u0142y go nad ranem \u017curawie zwiastuj\u0105c wsch\u00f3d s\u0142o\u0144ca i zwyci\u0119stwo \u015bwiat\u0142a, potem rozleg\u0142 si\u0119 klekot bocian\u00f3w. Jeszcze gorzej, bo przecie\u017c bociany gnie\u017cd\u017c\u0105 si\u0119 tam gdzie czuj\u0105 dobrych ludzi. Bardzo \u017ale si\u0119 nasz czort poczu\u0142. \u0141udzi\u0142 si\u0119 jeszcze przez chwil\u0119, \u017ce mo\u017ce po takiej zabawie zm\u0119czeni mieszka\u0144cy b\u0119d\u0105 marudni i z\u0142o\u015bliwi, ale gdzie tam! Spotkali si\u0119 ko\u0142o po\u0142udnia, wypili reszt\u0119 piwa i zabrali si\u0119 zgodnie za porz\u0105dkowanie \u0142\u0105ki, \u015bpiewaj\u0105c przy tym i wspominaj\u0105c jakie pi\u0119kne rzeczy nauczyli si\u0119 wczoraj robi\u0107. I jak dobrze im si\u0119 tu \u017cyje w\u015br\u00f3d \u0142\u0105k i wzg\u00f3rz, z daleka od g\u0142o\u015bnego \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ze\u017ali\u0142 si\u0119 na to Diabe\u0142, bo jak si\u0119 natura i kultura razem spotkaj\u0105 i s\u0105 w r\u00f3wnowadze, to i z\u0142y nic nie poradzi. Uzna\u0142, \u017ce na diab\u0142a mu taka garstka dusz i postanowi\u0142 poszuka\u0107 szcz\u0119\u015bcia w wielkim mie\u015bcie. Ale na odchodnym z\u0142o\u015bliwie przekl\u0105\u0142 wiosk\u0119, \u017ceby nawet bez jego obecno\u015bci ludziom nie by\u0142o tu przyjemnie. Biegn\u0105c wi\u0119c przez pola na po\u0142udnie rzuci\u0142 przez rami\u0119: \u201eA bodajby was diabli wzi\u0119li. Pr\u0119dzej wam to jezioro zap\u0142onie i trawa zrobi si\u0119 niebieska, ni\u017c kto\u015b tu b\u0119dzie chcia\u0142 przyje\u017cd\u017ca\u0107. Ju\u017c ja zadbam \u017ceby wszyscy o was zapomnieli na tym ko\u0144cu \u015bwiata.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kl\u0105twa, niestety, chwyci\u0142a si\u0119 \u017ad\u017ab\u0142a trawy, pope\u0142z\u0142a po ziemi i niedostrze\u017cona przez nikogo wsi\u0105k\u0142a w pie\u0144 starego d\u0119bu w \u015brodku wsi. Jednak ba\u0142a si\u0119 jeszcze sprzymierzonego z lud\u017ami K\u0142obuka. Siedzia\u0142a wi\u0119c cicho w korzeniach drzewa kt\u00f3re marnia\u0142o powolutku pod wp\u0142ywem jej paso\u017cytnictwa i tylko czasem dawa\u0142a o sobie zna\u0107. I wtedy mieszka\u0144cy Lipowych \u0141\u0105k m\u00f3wili \u2013 oho! diabe\u0142 sobie o nas przypomina.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kiedy kowal zmar\u0142, pochowano go na cmentarzu przy wiosce. Ci, kt\u00f3rzy go pami\u0119tali, starali si\u0119 dba\u0107 o jego dobre imi\u0119, sadzili lipy, spotykali si\u0119 co roku na \u015awi\u0119cie Lipowych \u0141\u0105k i odwiedzali jego mogi\u0142\u0119. Jednak ludzka pami\u0119\u0107 nie jest wieczna, zw\u0142aszcza kiedy co\u015b z\u0142o\u015bliwie j\u0105 gmatwa i podpowiada nieprawd\u0119. Mieszka\u0144cy przestali odwiedza\u0107 gr\u00f3b kowala, a z czasem r\u00f3wnie\u017c sadzi\u0107 lipy i spotyka\u0107 si\u0119 wsp\u00f3lnie na \u0142\u0105kach. Ku\u017ania, mimo odwiedzin k\u0142obuka zacz\u0119\u0142a niszcze\u0107. K\u0142obuk te\u017c powoli przestawa\u0142 lubi\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy ju\u017c w niego nie wierzyli i nikt nie zostawia\u0142 dla niego pocz\u0119stunku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kl\u0105twa wyczu\u0142a sw\u00f3j moment. Niekt\u00f3rych zmusi\u0142a do wyprowadzki, a na ich miejsce sprowadzi\u0142a nowych ludzi, zupe\u0142nie nieznajomych, bo wiadomo, \u017ce cz\u0142owiek boi si\u0119 tylko tego czego nie zna i w ten spos\u00f3b pro\u015bciej budowa\u0107 strach i niech\u0119\u0107. Niekt\u00f3rzy mieszka\u0144cy obrazili si\u0119 na siebie tak bardzo, \u017ce r\u00f3wnie\u017c ich dzieci, po latach, nie chcia\u0142y ze sob\u0105 rozmawia\u0107, chocia\u017c nikt ju\u017c dawno nie pami\u0119ta\u0142 o co posz\u0142o. Cmentarz znikn\u0105\u0142 w g\u0119stwinie i ludzkiej pami\u0119ci, jak to m\u00f3wi\u0105: co z oczu to z serca. Nawet jezioro po \u015brodku wsi zaros\u0142o trzcin\u0105, krzakami i dzik\u0105 olch\u0105. Taka by\u0142a jadowita moc diabelskiej kl\u0105twy. Tam w\u0142a\u015bnie, w zaro\u015bni\u0119te bagno przenios\u0142o si\u0119 ca\u0142e z\u0142o i ludzi straszy\u0142o sprowadzaj\u0105c niemoc i zniech\u0119cenie. \u201eTu nic si\u0119 nie uda\u201d mawiali, \u201ew bagnie po\u015brodku wsi mieszka potw\u00f3r, kt\u00f3ry zabiera ca\u0142\u0105 dobr\u0105 energi\u0119\u201d. I tak wioska powoli zamiera\u0142a, m\u0142odzi wyje\u017cd\u017cali i wcale nie chcieli powraca\u0107, gospodarstwa pustosza\u0142y i popada\u0142y w ruin\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A\u017c tu nagle\u2026 Nawet ma\u0142e dzieci wiedz\u0105, \u017ce latem, kiedy dni s\u0105 d\u0142u\u017csze, lipy kwitn\u0105 i s\u0142o\u0144ca jest du\u017co, z\u0142o znacznie mniej ma si\u0142y. W taki w\u0142a\u015bnie letni dzie\u0144, podczas sianokos\u00f3w, gospodarz przypadkowo skrzesa\u0142 ostrzem o kamie\u0144 iskr\u0119, od kt\u00f3rej kawa\u0142ek starego, zaro\u015bni\u0119tego such\u0105 trzcin\u0105 jeziora zaj\u0105\u0142 si\u0119 ogniem. Jezioro zap\u0142on\u0119\u0142o. I d\u0142ugo si\u0119 pali\u0142o, bo okaza\u0142o si\u0119, \u017ce rzeczywi\u015bcie mieszka\u0142a tam z\u0142a energia \u2013 od lat bowiem ludzie \u015bmieci tam wyrzucali, graty niepotrzebne i wszystko co im w zagrodzie zawadza\u0142o\u2026&nbsp; Wszyscy mieszka\u0144cy wybiegli gasi\u0107 po\u017car. A \u017ce si\u0119 wsp\u00f3lnie napracowali to i wsp\u00f3lnie usiedli potem odpocz\u0105\u0107 pod star\u0105 lip\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Od s\u0142owa do s\u0142owa zacz\u0119li si\u0119 zastanawia\u0107 sk\u0105d taka pi\u0119kna aleja w centrum wsi i dok\u0105d prowadzi. Tak trafili na cmentarz i odkryli mn\u00f3stwo zaniedbanych grob\u00f3w. By\u0142y tam same obce nazwiska, ale jeden z mieszka\u0144c\u00f3w przypomnia\u0142 sobie, \u017ce gdzie\u015b ju\u017c je widzia\u0142: Kiedy po strasznej wojnie jego ojciec przyby\u0142 z rodzin\u0105 w te okolice znalaz\u0142 w starej szkole dziennik, w kt\u00f3rym spisani byli dawni mieszka\u0144cy wsi ale i jej historia. Odszuka\u0142 \u00f3w dziennik. S\u0105siedzi po raz pierwszy od dawna zebrali si\u0119 razem, pozbyli si\u0119 krzak\u00f3w i posprz\u0105tali nagrobki, odnaleziono wiele starych mogi\u0142, tak\u017ce gr\u00f3b kowala. I wtedy sta\u0142o si\u0119 co\u015b niesamowitego. To by\u0142o wczesn\u0105 wiosn\u0105, a par\u0119 miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej, odnalezieni i przywr\u00f3ceni do pami\u0119ci zmarli odwdzi\u0119czyli si\u0119 pokrywaj\u0105c ca\u0142\u0105 powierzchni\u0119 cmentarza pi\u0119knymi niezapominajkami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Trawa zrobi\u0142a si\u0119 niebieska. Wszyscy przypomnieli sobie zapisan\u0105 w dzienniku histori\u0119 \u2013 o tym jak by\u0142o tu kiedy\u015b spokojnie i dobrze, jak mieszka\u0144cy urz\u0105dzali \u015awi\u0119to Lipowych \u0141\u0105k po \u015brodku wsi, jak si\u0119 spotykali i razem bawili. I pomy\u015bleli, \u017ce mo\u017ce by tak spr\u00f3bowa\u0107 do tego wr\u00f3ci\u0107? Zorganizowali piknik na \u0142\u0105ce. Napracowali si\u0119 przy tym, ale tak jako\u015b przyjemnie. A wieczorem, przy ognisku zauwa\u017cyli dziwn\u0105 posta\u0107 skulon\u0105 w cieniu. Siedzia\u0142o przy niej dziwne ptaszysko, kt\u00f3re o p\u00f3\u0142nocy podesz\u0142o bli\u017cej \u015bwiat\u0142a i opowiedzia\u0142o ca\u0142\u0105 legend\u0119. A na koniec przedstawi\u0142o siebie \u2013 wyswobodzonego ze z\u0142ych mocy K\u0142obuka oraz swojego towarzysza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142 nim Diabe\u0142, kt\u00f3ry przew\u0119drowa\u0142 ca\u0142y \u015bwiat i mieszkaj\u0105c w wielkich miastach zauwa\u017cy\u0142, \u017ce chciwo\u015b\u0107, lenistwo i g\u0142upota radz\u0105&nbsp; sobie \u015bwietnie bez jego pomocy. Panuj\u0105ce tam z\u0142o przera\u017ca\u0142o nawet jego. Dlatego teraz, na emeryturze, przypomnia\u0142 sobie o pi\u0119knym i zacisznym miejscu i zat\u0119skni\u0142 za wierzbow\u0105 dziupl\u0105. Spyta\u0142, czy w zamian za odwo\u0142anie kl\u0105twy pozwol\u0105 mu tu zamieszka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mieszka\u0144cy oburzyli si\u0119 zpoczatku. Nie chcieli diab\u0142a. Ale nakarmieni pierogami, napojeni domowym piwem zacz\u0119li si\u0119 w ko\u0144cu zastanawia\u0107. Przecie\u017c w cz\u0142owieku jest i dobro i z\u0142o. Sam musi zdecydowa\u0107 co wybierze. I wzi\u0105\u0107 za ten wyb\u00f3r odpowiedzialno\u015b\u0107. Je\u015bli si\u0119 wybierze dobrze \u2013 to dobrze. Ale je\u015bli si\u0119 wybierze \u017ale? I chcia\u0142o by si\u0119 to potem naprawi\u0107? Wtedy dobrze mie\u0107 kogo\u015b na kogo mo\u017cna zrzuci\u0107 odpowiedzialno\u015b\u0107 za z\u0142e podszepty\u2026&nbsp; Mo\u017ce jednak ten diabe\u0142 na co\u015b si\u0119 przyda?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uradzili \u017ce pozwol\u0105 mu osiedli\u0107 si\u0119 na skraju wioski, ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze nie wolno mu wyrz\u0105dza\u0107 wi\u0119kszego z\u0142a, a jedynie pospolite psoty. B\u0119dzie nad tym czuwa\u0142 K\u0142obuk. Po drugie zgodzi si\u0119 wzi\u0105\u0107 na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107 za wszystkie z\u0142e rzeczy, kt\u00f3re cz\u0142owiek zrobi z g\u0142upoty albo chciwo\u015bci, ale potem b\u0119dzie \u017ca\u0142owa\u0142. Po trzeci wreszcie: b\u0119dzie czuwa\u0142 nad tym aby zachowana zosta\u0142a r\u00f3wnowaga mi\u0119dzy przyrod\u0105, a id\u0105c\u0105 z wielkiego i g\u0142o\u015bnego \u015bwiata cywilizacj\u0105. A tak\u017ce mi\u0119dzy natur\u0105 i kultur\u0105, tak aby mieszka\u0144cy nie popadli w przesad\u0119 i zale\u017cno\u015b\u0107 ani od jednej ani od drugiej, tylko \u017cyli w harmonii i spokoju ducha.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Diabe\u0142 przez ca\u0142y czas przest\u0119powa\u0142 niecierpliwie z nogi na nog\u0119, a raczej&nbsp; z kopytka na kopytko i ochoczo zgodzi\u0142 si\u0119 na wszystko. Wystarczaj\u0105co d\u0142ugo b\u0142\u0105ka\u0142 si\u0119 po ziemi. W niejednym piecu pali\u0142, z niejednym w mariaszka grywa\u0142 i w niejednym miejscu si\u0119 ubiera\u0142. Wiedzia\u0142 \u017ce wioski takie jak ta s\u0105 bezcenne. Unikatowe. Najlepsze do \u017cycia dla ka\u017cdego. Zgodzi\u0142 si\u0119 bez wahania na wszystkie warunki. Poprosi\u0142 tylko o mo\u017cliwo\u015b\u0107 uczestniczenia co roku w lipcowej zabawie, kosztowanie pierog\u00f3w i piwa. Obieca\u0142 nawet \u017ce pogodzi si\u0119 z Anio\u0142em z Pi\u0142ackich Wzg\u00f3rz i razem b\u0119d\u0105 czuwa\u0107 nad pomy\u015blno\u015bci\u0105 mieszka\u0144c\u00f3w ca\u0142ej okolicy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I jak obieca\u0142 tak zrobi\u0142. Kl\u0105twa rozpad\u0142a si\u0119 w proch zabieraj\u0105c ze sob\u0105 zniszczony ju\u017c zupe\u0142nie d\u0105b, po kt\u00f3rym zosta\u0142 tylko stary pniak przy drodze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A mieszka\u0144cy wsi znowu polubili wsp\u00f3lne spotkania i coraz cz\u0119\u015bciej chcieli rozmawia\u0107, dzieli\u0107 jedzeniem i wspiera\u0107 si\u0119 wzajemnie. Pie\u0144 d\u0119bu zosta\u0142 rozwiercony, \u017ceby wszyscy mogli upewni\u0107 si\u0119, \u017ce ju\u017c w nim nic ze z\u0142a nie zosta\u0142o, a dla pewno\u015bci i na wszelki wypadek posadzono w jego wn\u0119trzu now\u0105, ma\u0142\u0105 lipk\u0119, na pami\u0105tk\u0119 wszystkich przyjaci\u00f3\u0142 i os\u00f3b wa\u017cnych dla wsp\u00f3lnoty wsi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odt\u0105d przypomina o szacunku do przesz\u0142o\u015bci i o tym \u017ce trzeba dba\u0107 o siebie nawzajem. O tym \u017ce dobro wsp\u00f3lne tworzy si\u0119 razem i s\u0142u\u017cy ka\u017cdemu, a dla szcz\u0119\u015bliwego \u017cycia potrzebna jest harmonia i r\u00f3wnowaga, pi\u0119kny widok za oknem i zgodni s\u0105siedzi za miedz\u0105. Bociany z wioski osiedli\u0142y si\u0119 w ca\u0142ej gminie, kt\u00f3ra nawet has\u0142o \u201enatura i kultura\u201d sobie z lipowych \u0142\u0105k zapo\u017cyczy\u0142a. A trawa we wsi bywa tu nie tylko niebieska ale we wszystkich kolorach t\u0119czy. Od farby. Bo pi\u0119kn\u0105 wiosk\u0119 upatrzyli sobie arty\u015bci na miejsce corocznych malarskich plener\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Koniec i bomba, kto nie wierzy ten tr\u0105ba J<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ju\u017c w czasach staro\u017cytnych lipa by\u0142a znana ze swych niezwyk\u0142ych w\u0142a\u015bciwo\u015bci. By\u0142a dla lud\u00f3w germa\u0144skich i s\u0142owia\u0144skich drzewem mi\u0142o\u015bci, symbolem wierno\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144skiej, a nawet p\u0142odno\u015bci. S\u0142owianie uwa\u017cali j\u0105 r\u00f3wnie\u017c za drzewo symbolizuj\u0105ce kobieco\u015b\u0107, dobro\u0107, \u0142agodno\u015b\u0107 oraz szczodro\u015b\u0107 . Gdy rodzi\u0142o si\u0119 dziecko, to niedaleko domu sadzono w\u0142a\u015bnie lip\u0119. W ten spos\u00f3b chciano po\u0142\u0105czy\u0107 los dziecka z drzewem o takich wyj\u0105tkowych w\u0142a\u015bciwo\u015bciach. Jak wynika z informacji zawartych w publikacji \u201eNa pocz\u0105tku by\u0142o drzewo\u201d, lipa towarzyszy\u0142a ludziom a\u017c do chwili \u015bmierci \u2013 uwa\u017cano, \u017ce trumny zrobione z drewna lipowego zapewnia\u0142y spokojny wieczny odpoczynek. Ciekawy zwyczaj, jak przeczytamy we wspomnianej ksi\u0105\u017cce, istnia\u0142 w\u015br\u00f3d plemion germa\u0144skich. W cieniu lipy, kt\u00f3ra mia\u0142a pom\u00f3c wyda\u0107 sprawiedliwy wyrok, zbiera\u0142a si\u0119 starszyzna osady. Powszechnie wierzono, \u017ce drzewa te wspieraj\u0105 poszukiwanie prawdy i m\u0105dro\u015bci. Pod jej koronami odbywa\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie\u017c zabawy. Nie dziwi wi\u0119c, \u017ce w spo\u0142eczno\u015bciach zamieszkuj\u0105cych dawne ziemie plemion germa\u0144skich nazywano je drzewami sprawiedliwo\u015bci i ta\u0144ca. Z czasem symbolika lipy zosta\u0142a przej\u0119ta przez chrze\u015bcijan, kt\u00f3rzy wieszali na niej kapliczki i figurki \u015bwi\u0119tych, sadzono j\u0105 r\u00f3wnie\u017c przy ko\u015bcio\u0142ach i cmentarzach, a na lipowych deskach malowano ikony.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>G\u0142\u00f3wny bohater ksi\u0105\u017cki Zbigniewa Nienackiego \u201eRaz w roku w Skiro\u0142awkach\u201d doktor Nieg\u0142owicz radzi\u0142 swoim pacjentom popija\u0107 napar z lipy zw\u0142aszcza jesieni\u0105 i zim\u0105, \u017ceby mazurska melancholia mrocznych las\u00f3w, zamglonych jezior i mokrade\u0142 w po\u0142\u0105czeniu z d\u0142ug\u0105 ciemno\u015bci\u0105, za bardzo na duszy nie osiada\u0142a.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jak wiadomo Diabe\u0142 przegra\u0142 z Anio\u0142em bitw\u0119 o ludzkie dusze na Pi\u0142ackich Wzg\u00f3rzach. Ale licho nie \u015bpi. Postanowi\u0142 zatem szuka\u0107 innego miejsca gdzie m\u00f3g\u0142by szkodzi\u0107, bru\u017adzi\u0107 i ludzi nak\u0142ania\u0107 do z\u0142ego. Ruszy\u0142 w stron\u0119 G\u0119ba\u0142ki, ale, \u017ce tam Z\u0142o rz\u0105dzi\u0142o od dawna, wystraszy\u0142 si\u0119 pot\u0119\u017cnej konkurencji i uciek\u0142 z podkulonym ogonem. Skr\u0119ci\u0142 w lewo, w poln\u0105 drog\u0119, a ta zaprowadzi\u0142a go na rozstaje, gdzie sta\u0142a ku\u017ania, a za ni\u0105 rozci\u0105ga\u0142a si\u0119 ma\u0142a, zielona dolinka. Po\u015brodku po\u0142yskiwa\u0142o niewielkie jezioro, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego sta\u0142o kilka dom\u00f3w. Przed jednym z nich rybak naprawia\u0142 sie\u0107. Na \u0142\u0105kach dostojnie pas\u0142y si\u0119 krowy, panowa\u0142 spok\u00f3j i cisza przerywana tylko klekotaniem bociana albo krzykiem \u017curawi. Nie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o nawet dzwon\u00f3w ko\u015bcielnych, kt\u00f3re w\u0142a\u015bnie powinny si\u0119 odezwa\u0107 \u201ena Anio\u0142 Pa\u0144ski\u201d. Do ka\u017cdej parafii bowiem &#8211; &nbsp;i tej w Kutach, i w Budrach, i w Baniach Mazurskich by\u0142o jednakowo daleko. \u201eIdealne miejsce dla diab\u0142a\u201d pomy\u015bla\u0142 Z\u0142y, poczeka\u0142 do nocy i wbi\u0142 na skrzy\u017cowaniu wysoki, kanciasty jak jego racice, kamie\u0144 graniczny, na znak \u017ce zamierza obj\u0105\u0107 tu panowanie. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;Ujrza\u0142 go Kowal, kt\u00f3ry p\u00f3\u017ano w nocy ko\u0144czy\u0142 jeszcze pi\u0119kn\u0105 bram\u0119 do dworu i wyszed\u0142 na chwil\u0119 odpocz\u0105\u0107 na \u0142aweczce pod lip\u0105 . Zmartwi\u0142o go to bardzo. Wszak po to jego ku\u017ani\u0119 ustawiono na wje\u017adzie do wioski aby Z\u0142o z G\u0119ba\u0142ki si\u0119 tu nie dosta\u0142o, a tu masz ci los, nowy problem \u2013 Diabe\u0142 si\u0119 zagnie\u017adzi\u0142 i jak wida\u0107 zamierza si\u0119 na d\u0142u\u017cej rozgo\u015bci\u0107\u2026&nbsp; Kowal by\u0142 dobrym cz\u0142owiekiem, pomocnym i \u017cyczliwym. Lubi\u0142 go nawet kapry\u015bny K\u0142obuk, kt\u00f3ry sam maj\u0105c nieciekawe pochodzenie, podejrzliwie podchodzi\u0142 do ludzi. Sprzyja\u0142 tym co o niego dbali, sprowadza\u0142 szcz\u0119\u015bcie i spok\u00f3j, za to jak go kto\u015b rozz\u0142o\u015bci\u0142 potrafi\u0142 i ogie\u0144 zapr\u00f3szy\u0107, wylatuj\u0105c kominem i maj\u0105tku pozbawi\u0107 sprawiaj\u0105c \u017ce znika\u0142y z\u0142ote monety oraz pochowane w skrzyniach dobra. Ale kowal zawsze K\u0142obukowi kromk\u0119 chleba na p\u0142ocie zostawia\u0142, albo misk\u0119 mleka na progu i z ku\u017ani nie wygania\u0142 kiedy si\u0119 ptaszysko przychodzi\u0142o ogrza\u0107 w ch\u0142odniejszej porze. \u017bal si\u0119 K\u0142obukowi zrobi\u0142o zmartwionego Kowala, podszepn\u0105\u0142 mu wi\u0119c, \u017ce zmniejszy moc diabelskiego kanciaka, kiedy po drugiej stronie u\u0142o\u017cy kamie\u0144 ob\u0142y, o \u0142agodnych kszta\u0142tach symbolizuj\u0105cy dobro w sercach mieszka\u0144c\u00f3w. Kowal pos\u0142ucha\u0142 K\u0142obuka, a kiedy zaduch wprowadzony przez diabelskie moce nieco zel\u017ca\u0142, nagrodzi\u0142 go kasz\u0105 z okras\u0105 ze skwarek, co K\u0142obukowi rzecz jasna, bardzo przypad\u0142o do gustu. Pomy\u015bla\u0142 sobie wtedy przez ma\u0142\u0105 chwilk\u0119, \u017ce takiemu kowalowi to by si\u0119 mo\u017ce nawet da\u0142 oswoi\u0107. Postanowi\u0142 te\u017c mie\u0107 uwa\u017cne baczenie na diabelskie poczynania i w ten spos\u00f3b si\u0119 Kowalowi odwdzi\u0119czy\u0107. K\u0142obucza natura pozwala\u0142a mu bez trudu pod\u0105\u017ca\u0107 czarcimi \u015bcie\u017ckami obserwowa\u0142 wi\u0119c wszystkie jego ruchy i uprzedza\u0142 Kowala. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pewnej nocy zauwa\u017cy\u0142 \u017ce ostre z\u0119by kamienne Diabe\u0142 powbija\u0142 te\u017c od strony wzg\u00f3rza cmentarnego, bo nie bardzo mu si\u0119 podoba\u0142y ustawione tam krzy\u017ce, ani te z dwiema poprzecznymi belkami, ani te z jedn\u0105. Zw\u0142aszcza irytowa\u0142 go ten, na kt\u00f3rym napisano \u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 zwyci\u0119\u017cy wszystko, nawet \u015bmier\u0107! K\u0142obuk pokaza\u0142 kamienie kowalowi, a ten zafrasowa\u0142 si\u0119 bardzo, bo jak po drodze na cmentarz b\u0119dzie straszy\u0107, to ludzie ze strachu przestan\u0105 tam chodzi\u0107, zapomn\u0105, a jak wiadomo, brak wi\u0119zi z przodkami nikomu nie s\u0142u\u017cy, zapowiada\u0142o to wi\u0119c z\u0142e czasy dla wioski\u2026 &nbsp;Z pomoc\u0105 przysz\u0142a im Zielarka. Zbiera\u0142a na tutejszych \u0142\u0105kach&nbsp; ro\u015bliny, z kt\u00f3rych sporz\u0105dza\u0142a p\u00f3\u017aniej mikstury na wszelkie dolegliwo\u015bci &#8211; od przezi\u0119bienia po brak ch\u0119ci do \u017cycia, od wysypki po samotno\u015b\u0107. Mimo m\u0142odego wieku by\u0142a ceniona i szanowana, pochodzi\u0142a bowiem z rodziny zielarek i znachor\u00f3w i od dziecka uczy\u0142a si\u0119 jak w naturze znale\u017a\u0107 wszystko co cz\u0142owiekowi do zdrowia i szcz\u0119\u015bcia potrzebne. Zna\u0142a zio\u0142a \u0142agodz\u0105ce b\u00f3l i zranione serce. Wiedzia\u0142a co pomo\u017ce na chore gard\u0142o i czym uspokoi\u0107 l\u0119k. W\u0142a\u015bnie wybra\u0142a si\u0119 na poszukiwania korzenia prawo\u015blazu kiedy ujrza\u0142a snuj\u0105cego si\u0119 w t\u0119 i z powrotem Kowala, a za nim drepcz\u0105cego sm\u0119tnie K\u0142obuka. Zdziwi\u0142o j\u0105 to i zaniepokoi\u0142o, bo Kowal znany by\u0142 ze swojej pracowito\u015bci i pogody ducha, zapyta\u0142a wi\u0119c co go trapi i czy nie mog\u0142aby mu jakiego\u015b lekarstwa znale\u017a\u0107. Kowal wiedzia\u0142 \u017ce Zielarka jest m\u0105dr\u0105 kobiet\u0105, nie raz korzysta\u0142 z jej pomocy, zwierzy\u0142 si\u0119 wi\u0119c ze swojego zmartwienia. Zielarka wys\u0142ucha\u0142a, pomy\u015bla\u0142a, wreszcie poradzi\u0142a mu zasadzi\u0107 lipowe drzewa wzd\u0142u\u017c ca\u0142ej wiod\u0105cej przez wie\u015b drogi. Lipa to dobre i d\u0142ugowieczne drzewo, chroni przed z\u0142ymi duchami, symbolizuje mi\u0142o\u015b\u0107, pok\u00f3j i \u017cycie rodzinne. Jej kwiat pomaga na liczne choroby i pi\u0119knie pachnie, a do tego przyci\u0105ga pszczo\u0142y kt\u00f3re kolejny dobry po\u017cytek z niego czyni\u0105 mi\u00f3d tworz\u0105c ku pokrzepieniu cia\u0142a i ducha. Jest te\u017c drzewem przodk\u00f3w, a obsadzona lipami aleja mia\u0142a by wskazywa\u0107 drog\u0119 wprost na po\u0142o\u017cony za wsi\u0105 cmentarz, tak aby zawsze mo\u017cna by\u0142o odczyta\u0107 nazwiska tych, kt\u00f3rzy tu mieszkali.&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; \u0141atwo powiedzie\u0107, ale jak samemu zrobi\u0107? To\u017c to moc roboty, a w dodatku sk\u0105d wzi\u0105\u0107 tyle sadzonek na raz? Gdzie ich szuka\u0107? Zanim urosn\u0105 z nasionka Diabe\u0142 zd\u0105\u017cy jeszcze wi\u0119kszych szk\u00f3d we wsi narobi\u0107. Udali si\u0119 wi\u0119c po rad\u0119 do mieszkaj\u0105cej w polu Staro\u015bciny, kt\u00f3ra z wyboru ludzi ich spo\u0142eczno\u015bci\u0105 zarz\u0105dza\u0142a i w r\u00f3\u017cnych sprawach ze wsi\u0105 gminn\u0105 po\u015bredniczy\u0142a. Siedz\u0105 u Staro\u015bciny przed cha\u0142up\u0105, dumaj\u0105, pomys\u0142u szukaj\u0105, spogl\u0105daj\u0105c z trosk\u0105 na swoj\u0105 ukochan\u0105 wiosk\u0119. Wreszcie gospodyni wysz\u0142a na ganek, a potem zaprowadzi\u0142a ich do ogr\u00f3dka za cha\u0142up\u0105, z kt\u00f3rego rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 widok hen a\u017c na dworskie wzg\u00f3rze i rozleg\u0142y park. Tam p\u00f3jdziemy, oznajmi\u0142a Staro\u015bcina. By\u0142am kiedy\u015b we dworze i pi\u0119kne lipy widzia\u0142am w dworskim parku. Stare i zupe\u0142nie m\u0142ode drzewka. Wida\u0107 ogrodnik sadzonki robi\u0142. Mo\u017ce ma w zapasie? Poszli ca\u0142\u0105 gromad\u0105: Kowal, K\u0142obuk, Zielarka, Staro\u015bcina, a po drodze jeszcze i dwie s\u0105siadki do nich do\u0142\u0105czy\u0142y: jedna, kt\u00f3ra krowy w\u0142a\u015bnie na pastwisko&nbsp; zaprowadzi\u0142a i druga co prosto z lasu z jagodami sz\u0142a. Stary Ogrodnik podzieli\u0142 si\u0119 z nimi sadzonkami, bo i sam z wioski pochodzi\u0142.&nbsp; Ojciec niegdy\u015b gospod\u0119 na skraju przy wje\u017adzie od gminnej wsi prowadzi\u0142, teraz tam siostra z rodzin\u0105&nbsp; mieszka\u0142a i stara matka. Los mieszka\u0144c\u00f3w nie by\u0142 mu wi\u0119c oboj\u0119tny. Nie do\u015b\u0107 \u017ce da\u0142 sadzonki to jeszcze pokaza\u0142 jak sobie dalej odk\u0142ady robi\u0107 i drzewka rozmna\u017ca\u0107. &nbsp;Nast\u0119pnego dnia po powrocie wzi\u0119li si\u0119 do pracy. Staro\u015bcina, tak jak i Kowal by\u0142a powszechnie szanowana i zawsze uczynna dla wszystkich, dlatego kiedy ludzie z okolicy zobaczyli ich prac\u0119 przy kopaniu i sadzeniu drzewek postanowili pom\u00f3c. Wszyscy mieszka\u0144cy spotykali si\u0119 co wiecz\u00f3r i sadzili drzewa. &nbsp;A przy tym rozmawiali, \u017cartowali, czasem co\u015b wsp\u00f3lnie zjedli i wypili. Wie\u015b zacz\u0119to wkr\u00f3tce nazywa\u0107 Lipowe \u0141\u0105ki. Poniewa\u017c to by\u0142o co\u015b, co ka\u017cdy przeje\u017cd\u017caj\u0105cy dostrzega\u0142 od razu \u2013 pi\u0119kne \u0142\u0105ki i szpaler drzewek lipowych. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Diabe\u0142 by\u0142 bardzo zdenerwowany, sw\u0119dzia\u0142o go ca\u0142e futro od tej wsz\u0119dobylskiej sympatii i wzajemnej pomocy. Im wi\u0119cej lip przybywa\u0142o, tym gorzej by\u0142o mu mieszka\u0107 w tej okolicy. Co\u015b musz\u0119 zrobi\u0107 pomy\u015bla\u0142, bo mi zaraz umkn\u0105 i mieszka\u0144cy i wraz z nimi ich duszyczki. My\u015bla\u0142, my\u015bla\u0142, a\u017c wymy\u015bli\u0142 , \u017ce ca\u0142\u0105 wiosk\u0119 sk\u0142\u00f3ci, a potem przejmie w posiadanie. A \u017ceby to osi\u0105gn\u0105\u0107 postanowi\u0142 rozpuszcza\u0107 plotki i k\u0142amstwa strasz\u0105c mieszka\u0144c\u00f3w coraz to nowymi okropie\u0144stwami, bo jak si\u0119 ludzie boj\u0105, kombinowa\u0142, to my\u015bl\u0105 o tym tylko jak siebie uchroni\u0107 i jak sobie tylko bezpiecze\u0144stwo i dostatek zapewni\u0107. Zaplanowa\u0142 wi\u0119c, \u017ceby mieszka\u0144com szepta\u0107 a to, \u017ce zaraza przyjdzie jak kiedy\u015b do Kut, a to \u017ce wszyscy b\u0119d\u0105 musieli i\u015b\u0107 precz, a ich domy zajm\u0105 przyjezdni z r\u00f3\u017cnych stron, kt\u00f3rzy zna\u0107 si\u0119 nie b\u0119d\u0105 nawzajem i przez to b\u0119d\u0105 wobec siebie podejrzliwi, a to \u017ce wioska opustoszeje i zniknie z mapy tak, \u017ce nawet o ich grobach wszyscy zapomn\u0105. &nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Powiedzia\u0142 K\u0142obuk o tych diabelskich planach Kowalowi.&nbsp; Niestety \u017caden z nich nie wiedzia\u0142 jak je skutecznie pokrzy\u017cowa\u0107. Poradzili si\u0119 wi\u0119c znowu Staro\u015bciny, a ta zwo\u0142a\u0142a w starej szkole zebranie. Przyszli na nie wszyscy mieszka\u0144cy: Kowal i zielarka, tkaczka i koronczarka, rybak jedyny w wiosce i cie\u015bla, garncarz, ogrodnik i wielu, wielu innych, nawet dziadek co koszyki robi\u0142 i babka, co najpi\u0119kniejsze obrazki z papieru wystrzyga\u0142a, ale daleko w polu mieszka\u0142a, wi\u0119c ju\u017c dawno nikt jej nie widzia\u0142. K\u0142obuk przycupn\u0105\u0142 w k\u0105cie ko\u0142o drzwi i s\u0142ucha jaka radz\u0105, co by tu zrobi\u0107 \u017ceby si\u0119 diab\u0142a raz na zawsze pozby\u0107. Nagle czuje, \u017ce go jako\u015b dziwnie pi\u00f3ra \u015bwierzbi\u0105. Patrzy, a tu\u017c obok siedzi anio\u0142. Ni mniej ni wi\u0119cej tylko ten z Pi\u0142ackich Wzg\u00f3rz, kt\u00f3ry raz ju\u017c z diab\u0142em zwyci\u0119\u017cy\u0142. Bo kiedy ludzie radz\u0105 w imi\u0119 wsp\u00f3lnego dobra, to ca\u0142y wszech\u015bwiat im sprzyja i pomoc przysy\u0142a. Anio\u0142 poszepta\u0142, poszepta\u0142 k\u0142obukowi na ucho i poleci\u0142 \u017ceby przekaza\u0142 to kowalowi. A kiedy ten zdziwiony spyta\u0142 czemu sam mu pomys\u0142u nie podpowie zdradzi\u0142 mu anio\u0142 w czym rzecz: k\u0142obuk jako istota pot\u0119piona, zmar\u0142a nieochrzczona b\u0142\u0105ka si\u0119 pomi\u0119dzy \u015bwiatem duchowym i ludzkim. Nie obchodz\u0105 go czyje\u015b losy bo nie jest ani dobry ani z\u0142y. Ale \u017ce zacz\u0105\u0142 ludziom pomaga\u0107 i dobro tym samym czyni\u0107 przeto przyj\u0119to go do grona dobrych duch\u00f3w, mo\u017ce teraz przesta\u0107 si\u0119 tu\u0142a\u0107 i osi\u0105\u015b\u0107 gdzie zechce. A \u017ceby ludzie si\u0119 do niego przekonali, to w\u0142a\u015bnie on ma im pom\u00f3c upora\u0107 si\u0119 z diab\u0142em. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; K\u0142obuk poczu\u0142 \u017ce budz\u0105 si\u0119 w nim jakie\u015b kolejne ludzkie uczucia \u2013 wzruszenie i wdzi\u0119czno\u015b\u0107.&nbsp; Podrepta\u0142 na swych kurzych \u0142apkach do kowala i m\u00f3wi mu co anio\u0142 podpowiedzia\u0142: Z\u0142o nie lubi, kiedy ludzie si\u0119 wesela, razem \u015bpiewaj\u0105 i wsp\u00f3lnie bawi\u0105. Trzeba zebra\u0107 si\u0119 po \u015brodku wsi i urz\u0105dzi\u0107 tak\u0105 zabaw\u0119, \u017ceby wszyscy o niej us\u0142yszeli, nawet&nbsp; pan na Grodzisku, kt\u00f3ry tymi ziemiami w\u0142ada, na g\u00f3rze mieszka i o wszystkim chce wiedzie\u0107. Powt\u00f3rzy\u0142 wszystko kowal zebranym mieszka\u0144com. Pomy\u015bleli, pogadali i uradzili, \u017ce jak tylko zakwitn\u0105 lipy i zrobi si\u0119 cieplej urz\u0105dz\u0105 po \u015brodku wsi na \u0142\u0105ce wielk\u0105 zabaw\u0119. Kobiety nagotuj\u0105 pierog\u00f3w, m\u0119\u017cczy\u017ani nawarz\u0105 piwa, kto umie, ten zagra do ta\u0144ca, a wszyscy kt\u00f3rzy co\u015b ciekawego potrafi\u0105 robi\u0107 podziel\u0105 si\u0119 tym z innymi, tak \u017ceby ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 popr\u00f3bowa\u0107 a to koszyk uple\u015b\u0107, a to garnek ulepi\u0107, a to krajk\u0119 sobie utka\u0107 albo obrazek \u0142adny wystrzyc czy na desce namalowa\u0107. Dwie tylko rzeczy trzeba by\u0142o rozwi\u0105za\u0107: jak zrobi\u0107 \u017ceby pan na Grodzisku o zabawie si\u0119 dowiedzia\u0142 i jak ukry\u0107 przygotowania przed Diab\u0142em, kt\u00f3ry przecie\u017c w przydro\u017cnej wierzbie mieszka\u0142 i wszystko obserwowa\u0142\u2026 Podnios\u0142a si\u0119 wtedy zielarka i m\u00f3wi, \u017ce cz\u0119sto w W\u0119goborku na Jarmarku zio\u0142a sprzedaje i lalki motanki z zielem wszelkim zawini\u0119tym, co ludziom spok\u00f3j i zdrowie przynosz\u0105. I jest tam taki cz\u0142owiek co zabawki dzieciom pokazuje, b\u0105ki kr\u0119ci r\u00f3\u017cnorakie i taki w tym sprytny, \u017ce nawet pan na Grodzisku go czasem zaprasza, \u017ceby towarzystwo zabawi\u0142. Trzeba go zaprosi\u0107 i przykaza\u0107 \u017ceby potem wszystko powt\u00f3rzy\u0142. Kowal podpowiedzia\u0142, \u017ce mo\u017cna ognisko wielkie rozpali\u0107, jak na Kupa\u0142y, \u017ceby a\u017c w Grodzisku by\u0142o wida\u0107. A przecie\u017c przy ognisku to zawsze weso\u0142o i posiedzie\u0107 i po\u015bpiewa\u0107\u2026 Tylko co z tym diab\u0142em? Jak zrobi\u0107, \u017ceby si\u0119 nie dowiedzia\u0142? Wtedy si\u0119 piwowar odezwa\u0142, taki co to po \u015bwiecie je\u017adzi\u0142 i w r\u00f3\u017cnych krajach si\u0119 uczy\u0142. I obieca\u0142 takiego piwa nawarzy\u0107 \u017ce diabe\u0142 przez dwa tygodnie spa\u0107 po nim b\u0119dzie. Strach je tylko diab\u0142u podsun\u0105\u0107, ale na to&nbsp; zaradzi\u0142 inny, co to kiedy\u015b w wojsku s\u0142u\u017cy\u0142, z armat strzela\u0142 i diabelski zapach siarki mu nie by\u0142 straszny. Um\u00f3wili si\u0119, \u017ce diab\u0142a zagadaj\u0105, piwem napoj\u0105 i b\u0119dzie mo\u017cna spokojnie czyni\u0107 przygotowania do wielkiego \u015bwi\u0119ta lipowych \u0142\u0105k. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wszystko uda\u0142o si\u0119 znakomicie. Diabe\u0142 spa\u0142 napojony mocno chmielonym piwem, mieszka\u0144cy Lipowych \u0141\u0105k przygotowali wielk\u0105 zabaw\u0119 na kt\u00f3rej wszyscy jedli, pili, bawili si\u0119 i \u015bpiewali, ka\u017cdy pokazywa\u0142 co umie zrobi\u0107, a inni mogli si\u0119 od niego nauczy\u0107 ciekawych rzeczy. Mo\u017cna by\u0142o usi\u0105\u015b\u0107 przy kole garncarskim i m\u0142ot kowalski spr\u00f3bowa\u0107 podnie\u015b\u0107, a Rybak rozci\u0105gn\u0105\u0142 sieci i pokaza\u0142 jak przez nie pi\u0142k\u0119 z nadmuchanego p\u0119cherza przerzuca\u0107 i odbija\u0107. \u015amiechu przy tym by\u0142o co niemiara, bo nie wolno \u017ceby pi\u0142ka na ziemi\u0119 upad\u0142a, zdarza\u0142o si\u0119 wi\u0119c, \u017ce ten czy \u00f3w pr\u00f3buj\u0105c j\u0105 podbi\u0107, ku uciesze gawiedzi &nbsp;l\u0105dowa\u0142 brzuchem na trawie. A\u017c si\u0119 Diabe\u0142 obudzi\u0142 od tych ha\u0142as\u00f3w. Przycz\u0142apa\u0142 na \u0142\u0105k\u0119, ale tam od razu wzi\u0105\u0142 go w obroty magik od kr\u0119cenia b\u0105k\u00f3w i tak nim zakr\u0119ci\u0142, \u017ce do p\u00f3\u0142nocy nie m\u00f3g\u0142 prosto na swoich diabelskich kopytach usta\u0107. Obudzi\u0142y go nad ranem \u017curawie zwiastuj\u0105c wsch\u00f3d s\u0142o\u0144ca i zwyci\u0119stwo \u015bwiat\u0142a, potem rozleg\u0142 si\u0119 klekot bocian\u00f3w. Jeszcze gorzej, bo przecie\u017c bociany gnie\u017cd\u017c\u0105 si\u0119 tam gdzie czuj\u0105 dobrych ludzi. Bardzo \u017ale si\u0119 nasz czort poczu\u0142. \u0141udzi\u0142 si\u0119 jeszcze przez chwil\u0119, \u017ce mo\u017ce po takiej zabawie zm\u0119czeni mieszka\u0144cy b\u0119d\u0105 marudni i z\u0142o\u015bliwi, ale gdzie tam! Spotkali si\u0119 ko\u0142o po\u0142udnia, wypili reszt\u0119 piwa i zabrali si\u0119 zgodnie za porz\u0105dkowanie \u0142\u0105ki, \u015bpiewaj\u0105c przy tym&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-1067","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1067","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1067"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1067\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1071,"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1067\/revisions\/1071"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/skirolawki.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1067"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}